Użytkownicy Linuksa mają ułatwione zadanie. Systemy te wykorzystują repozytoria oprogramowania. Jeśli któryś z używanych programów pojawi się w nowej wersji, użytkownik systemu automatycznie zostanie poinformowany o tym fakcie i może zaktualizować oprogramowanie do najnowszej wersji.
W systemie Windows jest inaczej. Automatyczna aktualizacja dotyczy jedynie samego systemu. Resztę oprogramowania trzeba aktualizować własnoręcznie. Aby dowiedzieć się, czy pojawiły się nowe wersje programów, trzeba śledzić strony domowe związane z danym programem lub serwisy specjalizujące się w informowaniu o nowych wersjach.
Na szczęście coraz więcej dużych firm pomaga nam w utrzymaniu aktualności oprogramowania. Apple i Google oferują aplikacje, które monitorują wersję aplikacji i informują o możliwości aktualizacji. Podobnie sprawa wygląda w przypadku popularnych przeglądarek: Firefox i Opera.
Warto zatrzymać się na chwilę przy aplikacji Google Pack. To zestaw aplikacji firmy Google, ale nie tylko. Prócz Google Earth (obrazy satelitarne Ziemi i kosmosu), Google Desktop (wyszukiwarka plików w komputerze), Google Toolbar (dodatek do przeglądarki), Picasa (aplikacja do zarządzania zdjęciami) i Google Talk (komunikator) znajdziemy tu również aplikacje związane z bezpieczeństwem (Norton Security Scan i Spyware Doctor) oraz programy Adobe Reader, Skype i Real player. Od niedawna z pakietem rozprowadzany jest również darmowy pakiet biurowy Star Office. Dzięki tej paczce będziemy automatycznie informowaniu o nowych wersjach aplikacji.
Warto również zapoznać się z aplikacją Secunia Personal Software Inspector. Narzędzie to monitoruje wersje programów zainstalowanych w systemie Windows i w razie potrzeby informuje o starej nowych wersjach podając przy tym strony, z których można pobrać aktualne oprogramowanie.
Dlaczego aktualizacje oprogramowania są istotne. Najnowsze wersje wprowadzają zwykle poprawki bezpieczeństwa. To chyba wystarczający powód. :)