Miałem okazję pracować z poprzednimi wydaniami Ubuntu i Windowsa. W tym tygodniu pojawiło się Ubuntu 7.10. Dostałem też możliwość przetestowania komputera z systemem Windows Vista Business – to idealna okazja do porównania systemów.
Dostępność
Systemy Ubuntu są całkowicie darmowe. Obraz płyty możemy pobrać bezpośrednio ze stron www.ubuntu.com. Płyty z systemem możemy również zamówić w serwisie shipit.ubuntu.com. Oryginalny nośnk zostanie przysłany do nas pocztą w ciągu kilku tygodni. Od niedawna Ubuntu jest również instalowana na niektórych komputerach sprzedawanych przez DELLa.
Windows Vista dostępny jest w większości sklepów komputerowych. Poza tym jego kopia instalowana jest na większości nowych komputerów (licencja wliczona w cenę sprzętu), co na pewno jest sporym ułatwieniem dla osób nielubiących instalowania systemu. Z drugiej strony jest to dość nachalne nakłanianie do kupna tego systemu wszystkich – nawet tych, którzy nie zamierzają używać na nowo zakupionym sprzęcie systemu Microsoftu. Ceny systemów z rodziny Windows Vista zaczynają się od ok. 300zł. Za wersję Vista Business (wersja OEM) trzeba zapłacić ok 500zł.
Instalacja
System Ubuntu 7.10 (tak jak pooprzednie wersje) uruchamia się w trybie LiveCD. Możemy sprawdzić działanie komputera i przystąpić do instalacji systemu. Podczas tego procesu wybieramy strefę czasową i układ klawiatury. Instalator proponuje wykorzystanie całego dysku na Ubuntu. Jeśli na dysku mamy już inny system operacyjny, partycje dla Ubuntu trzeba stworzyć samemu.
Ubuntu 7.10 posiada mechanizm pozwalający importować ustawienia użytkownika z systemu Windows XP. Niestety funkcja ta nie działa w przypadku Windows Vista. W kolejnych wybieramy nazwę i hasło pierwszego użytkownika komputera. Po tych krokach system zaczyna proces instalacji. Ponieważ instalacja odbywa się z poziomu LiveCD, podczas instalowania systemu możemy korzystać już z jego funkcjami, np. włączyć przeglądarkę internetową i przeglądać strony. Po instalacji Ubuntu konfiguruje manager GRUB służący do wyboru systemu podczas uruchamiania komputera.

Windowa Vista miałem okazję przetestować na komputerze, który miał już preinstalowany system. Po uruchomieniu komputera wystarczyło podać wielkość partycji systemowej, datę i nazwę pierwszego użytkownika oraz… tapetę. Po kliku minutach system jest gotowy do pracy.

Pierwsze wrażenie
W Ubuntu 7.10 domyślnie włączony jest nowy CompizFusion. To poprawia wygląd systemu i dodaje kilka ładnie wyglądających efektów takich jak cienie czy efektowne minimalizowanie i zamykanie okien. Cały system utrzymany jest jak zwykle w brązowo-pomarańczowych odcieniach, co nie musi się podobać komuś, kto nie miał wcześniej styczności z tym systemem. Na pulpicie Ubuntu mamy do dyspozcji dwa paski narzędziowe (na górze i na dole ekranu). Moim zdaniem to strata miejsca – z powodzeniem można zmieścić wszystkie narzędzia na jednym.

Windows Vista z interfejsem Aero prezentuje się znakomicie. Animacje okien, miniaturki otwartych aplikacji na pasku zadań, efektowne przełączanie okien. Wszystko bardzo dobrze dopracowane. Bardzo mi się to wszystko podoba. Nie jestem przekonany tylko do przezroczystości belek tytułowych okien. W pierwszej chwili wydawało mi się, że coś nie tak z moim wzrokiem, bo elementy za przezroczystą belką są rozmazane.

Oprogramowanie
Ubuntu po zainstalowaniu oferuje większość potrzebnego oprogramowania. W pakiecie dostajemy Open Office (edytor tekstu, arkusz kalkulacyjny, prezentacje, baza danych). W Windowsie standardowo dostajemy tylko WordPada. W zestawie jest co prawda Office 2007, ale tylko w wersji testowej. Po 60 dniach zmuszeni będziey do kupna pakietu Microsoftu lub poszukiwania darmowego odpowiednika. Oba systemy oferują przeglądarkę internetową (Ubuntu – Firefox 2, Windows – Internet Explorer 7), program pocztowy. W Windowsie pojawił się bardzo dobry kalendarz z możliwością importowania terminów z sieci (np. z Google Calendar). Do grafiki w Ubuntu dostaniemy zaawansowanego Gimpa, w Windowsie – znany od lat Paint. W obu systemach mamy też dostęp do odtwarzaczy audio/video.

Jeśli w systemie nie ma jakiegoś potrzebnego nam oprogramowania, Ubuntu oferuję całą masę darmowych programów w swoich repozytoriach. Odpowiedzią Microsoftu jest Market Place. To strona www, na której możemy wyszukać oprogramowanie (darmowe i płatne) i w razie potrzeby je zainstalować. Nie znajdziemy tu jednak konkurencyjnych do IE przeglądarek czy darmowego pakietu biurowego. Zdaje się, że witryna ta ma celu nakłonienie użytkowników do wydania kolejnej dawki pieniędzy na oprogramowanie Microsoftu (i paru innych firm).

Konfiguracja i użytkowanie systemu
Żeby system w pełni dostosować do swoich potrzeb, trzeba go jeszcze skonfigurować, doda oprogramowanie itp. W systemach Ubutnu, aby coś zainstalować, należy podać hasło. W Windowsie wystarczy jedynie potwierdzić okno dialogowe. Na początku użytkowania systemu Vista, kiedy otwieramy sporo okien konfiguracyjnych i instalujemy oprogramowanie ściągane ze stron www, klikanie co chwila w niekończące się komunikaty staje się denerwujące. Sądzę, że tzw. zwykły użytkownik szybko nauczy się, że wystarczy potwierdzać wszystko jak leci i zabezpieczenie stanie się bezsensowne.
Aktualizacje
Oba systemu – i Ubuntu i Windows Vista oferują możliwość powiadamiania o aktualizacjach i automatycznej aktualizacji. Warto aktualizować system, bo to zwiększa bezpieczeństwo systemu. Różnica jest taka, że Ubuntu aktualizuje nie tylko system, ale sprawdza też dostępność większości aplikacji zainstalowanych w systemie. Po pół roku pojawi się natomiast nowa wersja systemu, którą znów będzie można pobrać z internetu lub dokonać upgrade’u. Windows będzie aktualizował tylko produkty Microsoftu – system Windows, pakiet Office, przeglądarkę internetową, odtwarzacz a za parę lat wyda nową wersję systemu, za którą każe sobie zapłacić.
Podsumowanie
Systemu Ubuntu (podobnie jak inne systemy z rodziny GBU/Linux) przeszły długą drogę i dziś z powodzeniem mogą konkurować z systemami Windows. Część ich funkcji odbiega jeszcze funkcjonalnością od tych z Windowsa, ale sporo jest też takich, które biją Windowsa na głowę (chćby zcentralizowane zarządzanie wszystkimi aplikacjami i aktualizacjami w systemie). Linux już nie jest systemem dla geeków, którzy wszystko robią w czarno-białej konsoli. Teraz każdy może zainstalować Ubuntu i pracować w nim w graficznym środowisku podobnie jak w Windowsie czy Leopardzie. Windows też się zmienia i nadal jest popularny, ale nie jest pozbawiony wad, które wytyka się Linuksom (brak oprogramowania, niepoprawne wykrywanie sprzętu czy typów pliku). Niepodważalną zaletą Ubuntu jest to, że każdy może go pobrać z sieci i przetestować (nie ingerując nawet w strukturę danych na dysku twardym).
Z pewnością nie wyczerpałem tematu. Pominąłem całe mnóstwo ciekawych opcji Ubuntu (jak choćby wiele pulpitów), z pewnością nie wymieniłem wielu ciekawych aplikacji i nowych funkcji Windowsa Vista (jak galeria fotografii). To dlatego, że miałem możliwość pracy z tym systemem zaledwie przez parę godzin. Mam nadzieję, że osoby czytające ten tekst, które pracują w obu systemach dłużej, podzielą się swoją opinią w komentarzach – zachęcam!