Szukaj:

Na dnie

„Cena internetu opadła na dno”. Tak reklamuje swoje usługi Multimedia Polska. Czy jednak wraz z ceną na dno nie opadła jakość obsługi klienta? Przekonałem się na własnej skórze.

W środę mój modem stracił połączenie z siecią. Podobnie było kilka ulic dalej. Pomyślałem, że znów ktoś ukradł kawałek kabla – zakładałem, że połączenie wróci do normy w ciągu godzin…

W czwartek wybrałem się do punktu obsługi klienta. Było sporo ludzi, dochodziła siedemnasta, a sympatyczna pani z biura wyjaśniła, że te problemy występują w sporej części Torunia i powinny ustać wieczorem. Na stronach miltimedia.pl nie znalazłem żadnej informacji o awarii.

W piątek mimo sporych kosztów połączenia z komórki zadzwoniłem do telefonicznej obsługi. Po kilku minutach rozmowy dowiedziałem się, że nie ma połączenia z moim modemem. Tyle wiedziałem sam. Dowiedziałem się jeszcze, że technicy nie mają wolnych terminów do… wtorku.

W poniedziałek upewniłem się, czy nic nie da się zrobić, zostawiłem numer telefonu w biurze. Nikt się nie odezwał.

Udało mi się złapać technika we wtorek po południu. Naprawa ograniczyła się do wklepania adresu IP modemu i zmiany jednej cyfry w ustawieniu częstotliwości! Można było przecież podać tych kilka cyfr telefonicznie.

Multimedia straciła sporo w moich oczach. Podczas przymusowego odwyku od Internetu zaczynałem nawet myśleć, że lepiej mieć jednak telefon i dostęp do sieci przez łącza TP SA. Tam przynajmniej w razie awarii Neostrady można połączyć się z siecią przez Dialup albo zadzwonić na bezpłatną infolinię (w przypadku awarii modemu Multimedia nie działa telefon).